Nie mów nikomu

Nie mów nikomu "Nie mów nikomu" powstało na knawie znanej powieści detektywistyczno-thrillerowej. Harlan Coben jest obecnie najlepszym z obecnie żyjących pisarzy, którzy produkują powieści detektywistyczne. "Nie mów nikomu" nie była stricte taką powieścią, ale dzięki niej udało się autorowi zaistnieć na światowym rynku wydawniczym oraz rozwinąć skrzydła. A było co rozwijać - każda książka Cobena naszpikowana jest tak pokręconymi wątkami fabularnymi, że ich rozwiązanie jest niemalże niemożliwe. Akcja przez całą historię przyspiesza, ciągle pojawiają się same niewiadome, wszystko zmierza donikąd, by w finale, dosłownie na ostatnich stronach, wyjść z ukrycia. Wtedy dowiadujemy się, jak wymyślną historię jest w stanie wymyślić człowiek. I to się dzieje w przeniesionej w 2006 roku na wielkie ekrany historii pod tytułem "Nie mów nikomu". Podczas miesiąca miodowego pewne małżeństwo zostaje zaatakowane. Ginie żona Alexandra Becka, szanowanego lekarza. Po ośmiu latach, kiedy Beck już prawie zaczął zapominać o swojej żonie, dostaje wiadomość z wyraźnymi sugestiami, że jego żona żyje. Okazuje się to prawdą, ale w tym samym czasie zaczynają się dziać dziwne rzeczy - umierają ludzie, ktoś zaczyna śledzić Becka. Świetny film, podobnie jak książka.